4 cze 2009

TUX

Wcześniej już wspomniano, że jest chęć pośmigania,
A więc znów na lodowiec wybiera się Ania.
Porozumiała się z Berrym, szukała rady u Nery,
A w końcu się okazało, że jedzie do Mono kwatery :)

Prawda to absolutna - nigdy dość śmigania.
Do takiego uzależnienia przyznaje się Ania.
Podobnie sprawę traktuje Mono,
A więc dlaczego się skumali - już wiadomo.

Nie jest wiec istotne, jaka pora roku,
Trzeba deskę spakować i jechać szukać stoku.
Zapewne promień słońca czerwcowego
Przyczyni się do śmigania ekstremalnego.
Jazda bowiem na off-piście w breji,
Jest zapewne mniej wdzięczna od śnieżnej zawiei.

Wiedząc, co to lawina i jej kalafiory,
Odkopując śmiałków spod śnieżnej zapory,
Zapewne rozsądek mają w tym zakresie
I podczas szaleństw w skały ich nie poniesie.
Oboje po jednym śladzie na śniegu zostawią,
A następnie bardzo grzecznie się z trasami rozprawią.

2 komentarze:

  1. jak wiedza wszyscy zjadacze chleba
    w domu za dlugo goscic sie nie da
    dlugo wiec myslec nie musial mono
    Warszawa-Krakow-Tuxer - wiadomo!
    zwlaszcza ze w kraju rzadzi ulewa

    w srode po pracy zielona strzala
    poludnie Polski odwiedze smialo
    spakuje CODE, parapet, buty
    i troche w kieszen euro-waluty
    choc po sezonie mam jej juz malo

    stamtad ruszymy toyota Czomo
    czy sie zmiescimy? nie wiadomo
    moze zostawic przyjdzie ciuchy
    by umozliwic w kabinie ruchy
    tak ustalono

    a na lodowcu bedzie super
    tak dzis powiedzial mi komputer
    ja mu wpisalem "dokad teraz?"
    a on mi "Krzychu!, na Tuxera!"
    i wcale nie mam nic popsute...

    OdpowiedzUsuń
  2. A po śmiganiu w Mono kwaterze
    Nie dam koledze spokojnie leżeć.
    Będę urządzać ważkie dysputy,
    Po których Mono będzie pewnie struty,
    Choć w to nie wierzę…

    OdpowiedzUsuń