Wcześniej już wspomniano, że jest chęć pośmigania,
A więc znów na lodowiec wybiera się Ania.
Porozumiała się z Berrym, szukała rady u Nery,
A w końcu się okazało, że jedzie do Mono kwatery :)
Prawda to absolutna - nigdy dość śmigania.
Do takiego uzależnienia przyznaje się Ania.
Podobnie sprawę traktuje Mono,
A więc dlaczego się skumali - już wiadomo.
Nie jest wiec istotne, jaka pora roku,
Trzeba deskę spakować i jechać szukać stoku.
Zapewne promień słońca czerwcowego
Przyczyni się do śmigania ekstremalnego.
Jazda bowiem na off-piście w breji,
Jest zapewne mniej wdzięczna od śnieżnej zawiei.
Wiedząc, co to lawina i jej kalafiory,
Odkopując śmiałków spod śnieżnej zapory,
Zapewne rozsądek mają w tym zakresie
I podczas szaleństw w skały ich nie poniesie.
Oboje po jednym śladzie na śniegu zostawią,
A następnie bardzo grzecznie się z trasami rozprawią.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

jak wiedza wszyscy zjadacze chleba
OdpowiedzUsuńw domu za dlugo goscic sie nie da
dlugo wiec myslec nie musial mono
Warszawa-Krakow-Tuxer - wiadomo!
zwlaszcza ze w kraju rzadzi ulewa
w srode po pracy zielona strzala
poludnie Polski odwiedze smialo
spakuje CODE, parapet, buty
i troche w kieszen euro-waluty
choc po sezonie mam jej juz malo
stamtad ruszymy toyota Czomo
czy sie zmiescimy? nie wiadomo
moze zostawic przyjdzie ciuchy
by umozliwic w kabinie ruchy
tak ustalono
a na lodowcu bedzie super
tak dzis powiedzial mi komputer
ja mu wpisalem "dokad teraz?"
a on mi "Krzychu!, na Tuxera!"
i wcale nie mam nic popsute...
A po śmiganiu w Mono kwaterze
OdpowiedzUsuńNie dam koledze spokojnie leżeć.
Będę urządzać ważkie dysputy,
Po których Mono będzie pewnie struty,
Choć w to nie wierzę…