Ten, który nie wie, co to jest porubstwo,
Doń nakłoniony może zrobić jakieś głupstwo.
Kiedy zaś druga strona bardziej oczytana,
Pewnie wykorzysta niewiedzę barana,
A baran będzie chciał powtórzyć razy mnóstwo.
29 cze 2009
24 cze 2009
quasi-macho
Taka jest nasza opinia na temat panów -
Minęły już czasy huzarów i ułanów.
Nawet szpetna aura do działań ich nie zmusza.
Niby pora deszczowa, a u nas wciąż susza.
Minęły już czasy huzarów i ułanów.
Nawet szpetna aura do działań ich nie zmusza.
Niby pora deszczowa, a u nas wciąż susza.
Czerrapundżi
Od paskudnej pogody w głowie huczy
I efekt jest taki, że Ania się nie pouczy…
Od kiedy to z naszej szerokości wynika,
Że nasza aura wygląda jak w tropikach?
Niezbyt przyjemna ta pora deszczowa,
Lecz nie narzekajmy, że boli nas głowa.
Trzeba zrobić coś konstruktywnego
- aczkolwiek myślenia niewymagającego –
Umyć gary, odkurzyć, stworzyć limeryka kolejnego...
I efekt jest taki, że Ania się nie pouczy…
Od kiedy to z naszej szerokości wynika,
Że nasza aura wygląda jak w tropikach?
Niezbyt przyjemna ta pora deszczowa,
Lecz nie narzekajmy, że boli nas głowa.
Trzeba zrobić coś konstruktywnego
- aczkolwiek myślenia niewymagającego –
Umyć gary, odkurzyć, stworzyć limeryka kolejnego...
17 cze 2009
dlaczego Kaki milczy
Gwoli wytłumaczenia nieobecności Kaki
- czyżby zaabsorbowały ją jakieś chłopaki?
To także, ale głównym powodem
Są jej poważne podboje naukowe.
Kaki bowiem się doktoryzuje
I jutro przed komisją się naprodukuje.
Trzymajmy więc wszyscy kciuki,
By wkrótce otwieranego szampana usłyszeć huki.
Mam nadzieję, że Kaki da radę
Podtrzymać wątek, gdy Czomo pójdzie w odstawę,
Gdyż na jesieni to Czomo będzie się uczyć formułek,
By wrócić do żywych z nowym tytułem.
- czyżby zaabsorbowały ją jakieś chłopaki?
To także, ale głównym powodem
Są jej poważne podboje naukowe.
Kaki bowiem się doktoryzuje
I jutro przed komisją się naprodukuje.
Trzymajmy więc wszyscy kciuki,
By wkrótce otwieranego szampana usłyszeć huki.
Mam nadzieję, że Kaki da radę
Podtrzymać wątek, gdy Czomo pójdzie w odstawę,
Gdyż na jesieni to Czomo będzie się uczyć formułek,
By wrócić do żywych z nowym tytułem.
15 cze 2009
w krainie wiecznych lodów
Krótki filmik tu zapodam
O tym jak Ania robiła loda.
Euro pięćdziesiąt przyjemność ta kosztuje,
Więc naraz Mono drobne z kieszeni wygrzebuje
I wcale kasy mu nie szkoda ;P
O tym jak Ania robiła loda.
Euro pięćdziesiąt przyjemność ta kosztuje,
Więc naraz Mono drobne z kieszeni wygrzebuje
I wcale kasy mu nie szkoda ;P
10 cze 2009
perpetuum mobile
Przypowieść będzie to o klinie,
Który ostatnio wspomógł w malignie.
Klin klinem na klina jest dobry o tyle,
Że z dwóch tworzy się perpetuum mobile.
Trzeci klinujący jest zatem zbyteczny,
Ale go rozważę, jeśli będzie grzeczny.
Udam się teraz do kraju wiecznych lodów,
Gdyż muszę odpocząć od znoju tych podchodów.
Gdy wrócę, a będzie to za jakąś chwilę,
Sprawdzę, czy nadal działa perpetuum mobile.
I mam nadzieję, że siły wrócą znowu.
Który ostatnio wspomógł w malignie.
Klin klinem na klina jest dobry o tyle,
Że z dwóch tworzy się perpetuum mobile.
Trzeci klinujący jest zatem zbyteczny,
Ale go rozważę, jeśli będzie grzeczny.
Udam się teraz do kraju wiecznych lodów,
Gdyż muszę odpocząć od znoju tych podchodów.
Gdy wrócę, a będzie to za jakąś chwilę,
Sprawdzę, czy nadal działa perpetuum mobile.
I mam nadzieję, że siły wrócą znowu.
4 cze 2009
TUX
Wcześniej już wspomniano, że jest chęć pośmigania,
A więc znów na lodowiec wybiera się Ania.
Porozumiała się z Berrym, szukała rady u Nery,
A w końcu się okazało, że jedzie do Mono kwatery :)
Prawda to absolutna - nigdy dość śmigania.
Do takiego uzależnienia przyznaje się Ania.
Podobnie sprawę traktuje Mono,
A więc dlaczego się skumali - już wiadomo.
Nie jest wiec istotne, jaka pora roku,
Trzeba deskę spakować i jechać szukać stoku.
Zapewne promień słońca czerwcowego
Przyczyni się do śmigania ekstremalnego.
Jazda bowiem na off-piście w breji,
Jest zapewne mniej wdzięczna od śnieżnej zawiei.
Wiedząc, co to lawina i jej kalafiory,
Odkopując śmiałków spod śnieżnej zapory,
Zapewne rozsądek mają w tym zakresie
I podczas szaleństw w skały ich nie poniesie.
Oboje po jednym śladzie na śniegu zostawią,
A następnie bardzo grzecznie się z trasami rozprawią.
A więc znów na lodowiec wybiera się Ania.
Porozumiała się z Berrym, szukała rady u Nery,
A w końcu się okazało, że jedzie do Mono kwatery :)
Prawda to absolutna - nigdy dość śmigania.
Do takiego uzależnienia przyznaje się Ania.
Podobnie sprawę traktuje Mono,
A więc dlaczego się skumali - już wiadomo.
Nie jest wiec istotne, jaka pora roku,
Trzeba deskę spakować i jechać szukać stoku.
Zapewne promień słońca czerwcowego
Przyczyni się do śmigania ekstremalnego.
Jazda bowiem na off-piście w breji,
Jest zapewne mniej wdzięczna od śnieżnej zawiei.
Wiedząc, co to lawina i jej kalafiory,
Odkopując śmiałków spod śnieżnej zapory,
Zapewne rozsądek mają w tym zakresie
I podczas szaleństw w skały ich nie poniesie.
Oboje po jednym śladzie na śniegu zostawią,
A następnie bardzo grzecznie się z trasami rozprawią.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
