Andrzej znudzony norweskim śniegiem
Na pytanie o śmiganie odpowiadał - nie wiem.
Lecz w końcu siostrze udało się go namówić
I na Wielkiej Raczy postanowili jeździć.
Andrzej, gdy tylko po raz pierwszy przypiął deskę,
Od razu zaczął jeździć na kreskę...
Śmigał po muldach oraz w kopnym śniegu,
Nie było lepszego od niego w szeregu!
Taki z tego morał:
Umiesz jeździć na desce - na Kasprowy pora!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz