27 maj 2009

księga imion

Sędziwych mędrców pamięć pewnie sięga
Jaka w czasie studiów była seksapilu potęga.
Jednak z powodu ciągu samych frajerów
Odsetek dobrych kandydatów równał się zeru.
Mianowicie taki był od losu podarek,
By spotykać się z gościem o imieniu Jarek.
Potem jeszcze epizod z Markiem mizerny,
Którego trzeba było olać, mimo że był wierny.
Arek się także przyplątał po drodze,
Ale z tym akurat fantazji nie puściły wodze.
Od czasu wyżej opisanych wydarzeń
Nie powinno się z niektórymi zażywać wrażeń.
Taka więc zasada przyświeca – lecz to między nami –
Nie spotykać się z noszącymi pewne imiona facetami.
Zbiór ten liczy imion parę,
Które kończą się frazą o brzmieniu „arek”.
Z takimi zatem się nie zadajemy...
Arkom, Czarkom, Darkom, Jarkom, Markom – dziękujemy.

6 komentarzy:

  1. no niby zgoda ale -arek
    konczy tez cudne imie "browarek"
    a z nim to nosic gory mozna
    lub wsuwac zwykle potrawy z rozna
    i zawsze przeciez jest wspaniale :-)

    i nawet ja - hetero przeciez
    z nim romansuje stale :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Do szanownego pana Browara Ania
    Zwraca się bez niepotrzebnego zdrabniania.
    Można się pokusić o makaronizm ewentualnie
    I „bro” jak do brata powiedzieć genialnie
    Albo też szukać innego rozwiązania.

    OdpowiedzUsuń
  3. rozumiem, choc w Italii raczej
    na browar mowi sie inaczej
    poza tym włoscy ludzie wolą
    haszysz i amfę zmieszaną z colą
    tym wplywom zycie zawdziecza placek
    (tak pizzy losy widza badacze)

    a co do Twoich zwichniec -arkiem
    moze -osława proś na parkiet?
    Witosław, bowiem na ten przykład
    w uczuć lawinę Cię uwikła
    i świata zmieni Ci hierarchię

    Lecz z Witoslawem sprawa nie prosta
    ciezko na rynku dobrego dostac
    wiekszosc na masce ma ubytki
    i silnik co juz nie tak szybki
    a rejestracja gdzies spod Krosna

    OdpowiedzUsuń
  4. Witosław, Stanisław, Roman – to chłopaki,
    Którzy mogliby spodobać się Czomo oraz Kaki.
    Z bogatego doświadczenia jednak wiem,
    Że najlepsi mają na imię na literę M.
    Gdy na chrzcie w pierwszym imieniu tego poskąpiono,
    Można używać ksywy – dla przykładu: „Mono”.
    Przy tak ważkich wyborach ostrożność zalecana,
    By nie spotkać przypadkiem jakiegoś barana.
    Trzeba także uważać na negatywną selekcję,
    Gdyż wtedy życie może dać nam niezłą lekcję.

    OdpowiedzUsuń
  5. dzieckiem w kolebce kto leb urwal hydrze
    i mono-deske za orez wybral
    baranem zaiste znanym jest w miescie
    anonimowy respondent to przyznal

    co 4 rowniez na 5 mieszkancow
    w sondazach twierdzi OBOP-u
    ze baran miesza w kotle balkanskim
    zupe z surowych klopotow

    a z Mokotowa pani Janina
    widziala w drodze na bazarek
    jak baran wode w Wisle brudzil
    i koty topil w Zeranskim Kanale

    ...to tylko kilka kartek z zyciorysu
    wyrwanych z ksiazki skarg i zazalen :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja bym brał imię z bajki,
    bo to najlepsze do fajki,
    najlepszy dla kaki, innych dziewczyn a przede wszystkim czomo,
    jest fragles, yogi, albo paluszek tomo

    OdpowiedzUsuń